Dramatyczna historia synowskiej miłości. Ojciec Alojzego Lyski został w czasie wojny wcielony do Wehrmachtu. Takich Ślązaków przymusowo walczących w Niemieckim mundurze było 300 tysięcy. Część z nich miała to szczęście, że mogli przedostać się na Zachodzie przez linię frontu do polskiego wojska. Ginęli wtedy w polskim mundurze i polska historia pamięta o nich z wdzięcznością. Ci z nich, jak Lysko, którzy nie mieli tego szczęścia, ginęli na froncie wschodnim lub wracali okaleczeni z sowieckiej niewoli, aby żyć w zapomnieniu. Teraz znany działacz Śląski Alojzy Lysko zbiera relacje tych zapomnianych żołnierzy, aby przybliżyć się do ojca. Na ukraińskich bezkresach znajduje jego grób.